Na rozszerzonej biologii i chemii punkty leżą w zadaniach otwartych, a tam nie liczy się to, że wiesz. Liczy się to, czy napisałeś. Mejoza czyta twoje zdanie tak, jak przeczyta je egzaminator: mówi, czego w nim brakuje, i przypomina o tym zadaniu wtedy, kiedy zaczniesz je zapominać.
Dwa działy z każdego przedmiotu i pięć ocen w miesiącu — za darmo, bez karty, bez terminu.
Pracujący intensywnie mięsień szkieletowy przy niedoborze tlenu przeprowadza fermentację mleczanową. Wyjaśnij, jakie znaczenie ma ten proces dla komórki, mimo że sam nie dostarcza ATP.
„Mięsień nie ma tlenu, więc nie może oddychać tlenowo i przechodzi na fermentację, żeby dalej produkować energię do pracy.”
Tak to wygląda od środka
Egzaminator nie ocenia wrażenia, tylko wypisane elementy. Zdanie, któremu niewiele brakuje, bywa warte zero — a z klucza tego nie wyczytasz, bo twojej odpowiedzi w kluczu nie ma.
Sam z siebie wracasz tam, gdzie idzie ci dobrze, i omijasz to, co się sypie. Mejoza liczy, jak ci wychodzi w każdym dziale, i podsuwa ten, od którego uciekasz.
To, co zrobisz w październiku, do maja zdąży wywietrzeć. Dlatego każde zadanie dostaje tu swój termin powrotu: po wpadce nazajutrz, po komplecie — za kilka tygodni.
Podajesz datę egzaminu, dni w tygodniu i minuty dziennie. W zamian dostajesz rozpiskę tydzień po tygodniu, w której ostatnie tygodnie idą już tylko na powtarzanie.
Kilka zadań z planu, z zaległych powtórek i z działów, które kuleją najbardziej. Piszesz pełnym zdaniem, tak jak na arkuszu — nie w myślach.
Punkty według kryteriów, lista tego, co zaliczone, i tego, czego zabrakło. Na koniec twoja własna myśl, przepisana tak, żeby była warta pełnej puli.
Słabe wraca nazajutrz, dobre po kilku tygodniach — mniej więcej wtedy, kiedy zacząłbyś je zapominać. Niczego nie musisz pilnować ani notować.
467 z nich pochodzi z opublikowanych arkuszy CKE — razem z oficjalnymi zasadami oceniania. Pod każdym widzisz, z której sesji jest i jaki ma numer. Możesz też wziąć całą sesję i przejść ją zadanie po zadaniu, w kolejności z oryginału.
Nie „dobrze” albo „źle”, tylko rozbiór na punkty: co zaliczone, czego zabrakło i jak tę samą myśl zapisać, żeby dostała komplet.
Odstępy wyliczone z twoich wyników. Zadanie samo wraca na listę dnia, więc głowa jest wolna na materiał, a nie na terminarz.
Ile punktów zbierasz w każdym dziale, które zadania sypią się najczęściej, kiedy siadasz do nauki. Widać, gdzie leżą punkty do odzyskania.
Osobny dla biologii i dla chemii — bo i egzaminy wypadają w różne dni. Ułożony pod twój czas i twoje słabe miejsca. Przeliczany, gdy zmienisz tempo.
Nie zgadzasz się z oceną? Chcesz drążyć? Pytasz przy konkretnym zadaniu i dostajesz odpowiedź na poziomie rozszerzonym, a nie odesłanie do podręcznika.
Dwa działy z każdego przedmiotu i pięć ocen w miesiącu zostają za darmo na zawsze — nie na siedem dni. Płacisz dopiero wtedy, kiedy sam uznasz, że chcesz więcej.
Bez karty i bez daty ważności.
Kończysz jednym kliknięciem, kiedy zechcesz.
Płacisz raz, masz do 31 maja. Nic się nie odnawia.
Przy zadaniach z arkuszy CKE ocena opiera się na oficjalnych zasadach oceniania dołączonych do tego samego arkusza — czyli na dokumencie, z którego korzysta egzaminator. W praktyce Mejoza bywa surowsza od człowieka, bo nie domyśla się tego, czego nie napisałeś. Egzaminator zresztą też się nie domyśla.
To pomoc w nauce, nie wróżenie z fusów. Przy każdym zadaniu masz odpowiedź modelową i kryteria, więc ocenę sprawdzisz sam — a jeśli się z nią nie zgadzasz, możesz ją podważyć na miejscu.
W większości tak. 467 zadań pochodzi z opublikowanych arkuszy CKE razem z oficjalnymi zasadami oceniania; pod każdym widzisz sesję i numer. Pozostałe 115 napisaliśmy pod zakres wymagań i są tak podpisane.
Bierzemy stamtąd tylko to, co da się wiernie przenieść jako tekst. Zadania oparte na schematach, wykresach i zdjęciach zostają w arkuszu — do nich prowadzimy wprost na strony Komisji. Rozwiązujesz je ze źródła, a odpowiedzi przynosisz tu do oceny.
Zbiór podaje gotową odpowiedź. Twojej nie przeczyta. Różnica zaczyna się dokładnie tam, gdzie napisałeś coś sensownego, ale innymi słowami niż klucz: Mejoza powie, czy to się liczy, a jeśli nie — czego zabrakło. Do tego dochodzi terminarz powtórek i plan, czego żaden plik nie zrobi.
Plan układa się pod twój czas: przy dwudziestu minutach dziennie porcje są krótsze i tempo wolniejsze, przy godzinie — szybsze. Lepiej siąść codziennie na kwadrans niż raz w tygodniu na trzy godziny. Pamięć pracuje na odstępach, nie na zrywach.
Nie zastąpi podręcznika ani lekcji. To miejsce do ćwiczenia pisania odpowiedzi, więc najwięcej daje obok kursu albo książki: tam poznajesz materiał, a tutaj sprawdzasz, czy umiesz go zapisać tak, żeby ktoś postawił za to punkty.
W panelu konta, jednym kliknięciem — przenosi cię do panelu płatności Stripe, gdzie kończysz subskrypcję bez pisania do kogokolwiek. Dostęp zostaje do końca opłaconego miesiąca, więc nic nie przepada.
Subskrypcja za 39 zł odnawia się co miesiąc, dopóki jej nie zakończysz. Jeśli wolisz zapłacić raz i mieć to z głowy, weź wariant za 199 zł — działa do 31 maja i nie odnawia się wcale.
Konto bezpłatne zakładasz sam. Płatny dostęp wymaga, żeby umowę zawarła i zapłaciła osoba pełnoletnia — ty, jeśli masz skończone 18 lat, albo rodzic lub opiekun. Przed płatnością prosimy o potwierdzenie. To wymóg prawa, nie nasz kaprys.
Napiszemy, kiedy dojdą nowe działy i zadania. Konta bezpłatnego nie trzeba na to czekać — zakładasz je od ręki.
Adres wykorzystam wyłącznie do wiadomości o Mejozie. Jedno kliknięcie i wypisujesz się na stałe.